margeritka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2002

co by tu…

Brak komentarzy

no tak …zaczelo sie od tego:
~pisalam sprawdzian z niemca(nie wiem jak mi poszlo)
~dostalam 2 ze sprawdzianu z gegry(tylko dlatego ze pozyczylam zeszyt i nie mialam sie z czego uczyc-juz nikomu nie pozycze zadnego zeszytu)
~byla mala jazda w klasie bo laski sie klocily…(niestety bylam w to zamieszana nie ze swojej woli-pech)
~tesknie za dulim…(tego nie da sie nizym usprawiedliwic-niczym realnym dla gruboskornych loodzi;p)
~starsi jada w bory tucholskie:) i znowu mam wolną reke…:)
~a no i z angola nie mam zadnej oceny a juz w przyszlym tygodniu grudzien…a jej nadal nie ma..(i cio teraz??)
~no oki ja juz koncze bo mam cos z palcem i mnie boli.. nie moge pisac tak szybko jak bym chciala i irytuje mnie to troche…
bye bye
PS.w dodatq mam okres…piersi mnie bolą nie moge nawet spac na brzuchu bo mnie wszystko boli a zwlaszcza one
papa

Buli:(

1 komentarz

mialam psa…owczarka podhalanskiegi…pisze ze mialam bo w piatek zdechl…:(
wiadomosc o tym zbila mnie troche z nog bo mialam go 8 ,5 lat jak tata go zakopywal …nawet nie wiecie co wtedy czolam…to bylo bliskie uczuciom gdy tracimy kogos bliskiego…czasami jak chcialam powiedziec cos czego nikt (czlowiek) nie mogl uslyszec mowilam jemu i Beli…
moj kochany puszek..wygladal jak puszek…byl bialy,duzy…i kochany…

ble ble ble

Brak komentarzy

co by tu napisac?no tak jestem po wywiadowce jest oki mama z tata sie poklucili czyja to zina ze źle mi idzie z fizy …no i oczywiscie zganiali na siebie wzajemnie az przestali:) ale bylo oki,
teraz jestem na czacie ..co by tu rzec…lues i tyle…
duli?ma humora ,bierze go…ciekawe czy mnie weźmie?na bank nie bo nie mam na nic ochoty..zaszyje sie w pokoiku i poczytam Diunę:) to jest dobry pomysl na smuty:)

Podziękowanie:)

1 komentarz

Ostatnio pewna osoba stwierdziła,że jak była na mom blogu tonie było o niej nic napisane…no więc :
Drogi Darq moge Ci jedynie podziękować,bo gdyby nie Ty nie poznałabym Duliana,a wiesz ,że On jest teraz całym moim życiem:),oprócz tego chciałabym podziękować Ci za twoje słowa które były zimne,ale bardzo mi pomogły gdy umarła bardzo bliska mi osoba-wiesz o kim mowa:/
Oprócz tego moglabym pisać jeszcze inne rzeczy ,ale nie o to tu chodzi…chciałam podziękować Ci głównie za te rzeczy:)
~dzieki:) pozdrawiam Cie
bye bye

:):):)

Brak komentarzy

spotkalam sie z moim Misiem:) szczerze mowiąc z początq troche sie zezloscilam na Niego ,ale przeszlo mi po chwili…bo jak ja moge sie na Niego gniewac…
bardzo cieszylam sie z naszego spotkania bo bardzos ie za nim stesknilam..ehhhh…ciekawe kiedy znowu sie spotkamy..??
papa

zacznijmy od tego,że:
~kolega na historii narobil mi popy…pisząc na kartce drukowanymi literami”malwina moja kolezanka zakochala sie w panu..”
~później dałam noge z chemii,
~byłam u Zielonego i umówiliśmy się na 20 (na połowinki)
~a teraz jestem zazdrosna o Miśka:(
oki spadam bye bye :P

strangelove

Brak komentarzy

cio by tu napisac…chlopak ,ktory przez ostatni rok zajmuje mi glowe ,serce itp itd…powiedzial ze che umrzec…(ciekawe-moze źle mu ze mna..nie wiem jakim cudem skoro i tak prawie mnie nie widzi-moze wlaśnie to jest przyczyną..?)a oprocz tego po tym weekendzie przytyje(help)bo zjadlam troche ciasta…dobre było,tylko ze byla to bomba kaloryczna!!
a co do usypiania dzieci…jestem w tym dobra…bo mialam za zadanie uśpic Michałka(dzidziusia siostry)no i polozylam go sobie na klatce piersowej..i brzuchu (oczywiscie on lezal na pleckach) i zacełam czytać mu „Diunę” i zasnął:)

Rok temu dzień wcześniej :
jak co roku tego dnia byłam na cmentarzu odwiedzic Dziadka…i jak co roku wybralam sie tam tez wieczorem…kolo 22.00 wraz z Kamilą moją młodsza siostrą…spotkałyśmy Basię(starsza siostre) z Drutem(jej chlopakiem)no i ona nam powiedziala ze Babcia jest w szpitalu…nie chcialam w to uwiuerzyć,ale twierdzila ze nie klamala by w takiej sprawie tym bardziej ze Babcia była po wylewie…
Poszłyśmy do szpitala,lecz było już zbyt późno i by nas nie wpuścili:(
Poszłam na centarz…do kościoła i prosiłam Go by mi Jej nie zabierał…płakałam..pełna obaw poszłam do domu…w nocy walczyłam z bezsennością…
Rano obudził mnie płacz Asi(starszej sistry)zapytałąm co się stało …usłyszałąm ciche słowa,których nie chciałam usłyszeć:(..zabrakło mi słow…poszłąm na balkonik…było zimno…a ja w koszuli nocnej…ale mróz mi nie przeszkadzał…zaczełąm płakać,nie chciałam siedziec w domu-tam wszyscy płakali…
W tym roku była pierwsza rocznica śmierci Babci…w ten dzień umarła babcia mojej kuzynki…tez nie jest za ciekwaie..ale co zrobić?Życia nikomu nie da się wrócić:( neistety)


  • RSS