margeritka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2003

poniedzialek 11.50-16.10
wtorek 12.55-16.10
sroda 8.00-14.30
czwartek 8.55-16.10
piatek 8.00-14.30
o to godzinki podczas kotrych umieram;)siedzac w budzioe czekajac na koniec zajec:)))

kijówka

Brak komentarzy

pojechalam dzis do szkoly i bylo nawet nawet…TYLKO ZE JAK WESZLAM DO BUDYNQ JUZ MI SIE ŻLE ZROBILO…bo zobaczylam dziewczyny z klasy…ich miny…itp…a wczesniej snil mi sie David nio i w tym snie gryzl mnie ..ehhh…a w dodatq tesknie za Miśkiem :(((( i mialam mysli takie dziwne…tzn…widzialam jak umiera:((koszmar ..to bylo okropne ..zaczelam plakac w autobusie…to bylo takie realne..szpotal ..ci loodzie…ehh …cos strasznego..i to nie byl sen…

valentay

Brak komentarzy

spotkalam sie z miskiem…:)))nio coz…nie moge nazekac mam kochanego chłopaka:)) mozecie juz mi zazdrościć:))ehh do domq wrocilam kolo 3 w nocy…ale to juz inna historia:)) smieszna ..a moze tragiczna…heeh powiem wam ze w walentynce dla Miśka byl wiersz o samotnosci..a raczej o tym ze dzieki Niemu juz nie jestem sama…przeczytajcie wiersz „sama II” i bedziecie wiedziec o co lata:))..ehh …przyznam sie bez bicia …ze bardzo Go Kocham i nie mam zamiaru tego zmieniac:)))
ehh papatki
PS…nio a na urodzinki do Any -mojej „siostry” nie pojechalam bo mama bala sie mnie puscic…jak bym byla dzieckiem…:/

spotkalam sie z Miśkiem w poniedzialek…bylo milo..spotkalismy barrego…i anke z gośka i madzia…ale ich staralam sie omijac:)) nio wiecie ..zaszla pewna rzecz…bo anka stwierdzila ze nei powiennam byc z Miskiem:(..ale ona gon nie zna i nei wie jaki on jest..:(..wiec jej nie posluchalam…:)

zlocik

Brak komentarzy

cio by tu napisac na ten temat…?
no tak ..byl ze mna Misiek:)…byla tezMona…na poczatku bylo kichowato… bo wszyscy sie roazsiedli…a pozniej gdzie swyszli..a potem znowu przyszli:)a pozniej przyszedl Arthur Neo z Monika…:)..i inni…a ja bylam z Misiem:)
oki to ja mykam papa:):)

nio coz …moglabym nie nazekac..ale dzis rano mialam zly start…bo poklocilam sie z siostra…tak sie wqrzylam ze glowa mala a myjąc naczynia mialam ochote potłuc wszystko co sie dalo…no ale nei zrobilam tego..zauwazylam ze moje siostry maja mnie za powietzre,bo pamietaja o mnie tylko wtedy kiedy jest im cos potrzebne..dolujące..ale co zrobic…nie moge sie doczekac az sie wyprowadze z domu…wtedy przez rok mnie nie zobaczą…odetchne sobie od nich i bedzie cudownie..no ale na to musze jeszcze poczekac..:( a jak narazie trzeba sie pomeczyc…dobrze ze nie lubią siedziec w tym pokoju co ja zazwyczaj jestem ..bo bylo by zajebiscie zle …czasami lubie pobyc sama i toi jest dobre miejsce..bo latem to co innego…mam swoj balkonik na strychu i tam siedze caly dzien…ale jest ZIMA(bleee)..ehh nic koncze tą notke bo jeszcze sobie pomyslicie ze nie nawidze mojej rodzinki ..ale tak nie jest ..poprostu dobijaja mnie czasami z reszta jak w kazdym domu zawsze musi sie zdarzac cos takiego
mykam papa
:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


  • RSS