margeritka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2003

ehh..cieszylam sie ze si espotkam z Miskiem..ale okazalo sie o niewypalem…nio coz…poczekam…mam tylko nadzieje ze nie bedzie tak jak rok temu..ze przez cale lato spotkalismy sie dwa razy…tak nie pomylilam sie…dwa razy…byly to strasznie dlugie wakacje..wciaz tylko czekalam i czekalam…az w koncu nadchodzil dzien naszego spotkania…a kiedy juz sie spotkalismy czas plynal jak woda…szybko…ledwo sie witalismy a juz czas byl sie zegnac..w miedzy czasie..sie nudzilam..bo tylko raz bylam nad morzem…raz w Tucholi…a tak to tylko dom…podworko..plaza…i tak cale wakacje…to lato mialo byc inne ..pelne wyjazdow…a juz sie dowiedzialam ze bedzie inaczej…dwa pierwsze wypady nie wypalily…Bieszczadytez poszly sie pykac…mazury jeszcze sie wahaja…a morze…ma byc od 1-3…lipca..ale tez nie wiem czy starszyzna mnie pusci..bo pare dni pozniej bede miec urodziny..i bede na przy nudnej imprezie…na bank sie upije i pojde spac kolo polnocy a oni beda sie bawic:/nio coz…zobaczymy..jakie bede miala wakacje…w koncu tak dlugo na nie czekalam..z duza radoscia i malymi obawami dotrwalam do niego..ale co dalej to sie dopiero zobaczy…pozdrawiam:)

Nio cóż wypadzik do Świdwina odwołany…tak samo jest z wypadem do Deczna…tez odwołany…tylko szkoła nie uległa zmianie..dzis było zakończenie roq szkolnego…oczywiście ja sie spóźniłam godzine …i aqrat dyrek kończyl sie produkować….poszlam po świadectwo i pojechałam do domu…Mama myslała,że niewiadomo co bede mówic..a ja weszłam do domu,zdjełam buty…usiadłam..i zaczełam pic herbate.Pytała co się działo a ja na to,że nie wiem,bo sie spóźniłam i jak przyszłam toodrazu odebrałam świadectwo..zaczeła mi gadać ,że mogłam iść szybciej spać…ble,ble,ble…później zaczełam myć naczynia..bo nie miałam ochoty nikogo słuchać..obiady tez dziś nie jem,bp Monika(siora)przypaliła kasze kus-kus…która miała być składnikiem sałatki mojej mamy…zawsze przypala bbiad kiedy go robi…czasami przesala..itp…zauważyłam też ,że zaczynam sie z Nimi kłócić(loodzmi z domu)bo zblizaja sie ciężkie dni…ehh ..powodzenia im życze…bo nie bedzie łatwo:))

Urodzinki

1 komentarz

Dziś mój kochany Tupuś obchodzi wsoje 32 urodzinki…wiec ta notka jest poświecona właśnie Jemu:))…tzn. duzo o Nim nie napisze…właściwie nic tylko tyle że mimo wszystko składam Mu życzenia urodzinkowe:))wszystkiego naj naj 2Pac:*:*:*

dwa dni

1 komentarz

Zaczęło się s sobotę kolo godz.16.10 przyjechałam wtedy do Miśka i pojechaliśmy z Moną nad Wisłę na festyn.Byliśmy tam do godz.22.00 z kawałkiem,ogólnie mówiąc było sympatycznie-najbardziej podobała mi się koleja do TOI TOI-hahe…kiedy byliśmy juz w domu obejżeliśmy film.Film był śmieszny o takiej blondynce co chciała zostać piosenkarką…no i jej sie udało:)) przy okazji poznała przystojnego faceta…ehh i dlatego między innymi podobał mi się ten film…Później poszłam spać..nie spałam sama:))była ze mną Dosia(Miśka pies)Za to rano przez sen miałam wrażenie,że ktoś jest w pokoju i sie obudziłam.Moj czuły sen nie zmylił…w pokoju był Misiek:)) nio i w końcu nie byłam sama:)) położył sie ze mna:))przytulił:))pocałował:)) i było bardzo miło:))hehe..nio a później śniadanko…czas spedzony razem…obiad..ehh…nio i znowu razem:))później przyszła Mona,ale później poszła..i znowu sami…przez pare chwil było bardzo ciepło..inaczej..no cóż domyślcie się jak było:))
oki ja juz kończe ,bo ktos sie niecierpliwi:))bye..zycze miłego dzionka lub wieczoru:))

no to zaczne od szkoly…juz w srode(18.06.2003)o godz.9.00 bed miala swiadectwo ukonczenia 2 klasy lo:))************************************
rok -spokojne lato-zdom-nie ma o czym gadac jest looz zdany ero stresow z rodzicami-moge jechac gdzie chce:))********************************
zaczynam 20 czrewca-jade do Deczna na zlot hufca i bede tam do 22
nastepnie jade do Świdwina(27.06-29.06)
a cio dalej to sie okaze…w miedzyczasie bede odwiedzac Miśka..bo On tez jest ważny:)),a po za tym brakowaloby mi Go:))
*********************************
to ja mykam ..jak bedzie cos nowego to wpadne..a na bank bedzie i to juz niedlugo:))

czat

Brak komentarzy

dzis sie dowiedzialam ze nie mam uczuc..ze potrafie tylko ranic,wqrzac…,nie potrafie tez plakac..w pelnym znaczeniu tego sowa…:((i powiedziala to osoba ktora mnie nei zna…moze przeczytala moj blog…chyba ze dorwala moj pamietnik..ale jak by go miala to by tego nie powiedziala…a moze tylko sie oszukuje i rzeczywiscie jestem zla..(?)ale przeciez potrafie kochac…a moze tylko mi sie zdaje..(?)..jeszcze chwila a sie okaze ze nie powinnam wcale zyc bo jestem chodzacym zlem…:((przykro mi jesli tak jest…ja poprostu nie czuje tego..poprostu sie bronie..

brat

Brak komentarzy

wczoraj wyszedl ze szpitala i juz sie zaczyna…znou wyzywa wszystkie swoje siostry..ze mna na czeke..takiego to tylko przez okno wywalic…3 dni spokoju to bylo cos boskiego…nie ze dibrzez e cos mu sie stalo..ale jakby wyjechal to bylo by cos:))

szkola

Brak komentarzy

mam juz wystawione oceny na koniec roq szkolnego:)) i powiem wam ze zdam:)) jest bosko :))

rajdzik

1 komentarz

pojechalam w piatek do Deczna na rajdzik..i zaczelo sie nawet dobrze…

30.05.2003(piątek)

kiedy juz dotarlam okazalo sie ze jestem jedyna dziewczyna w kadrze…i dziele domek z 3 chlopakami..(wszyscy mlodsi odemnie),mielsimy spac w domq nr17 ..ale kiedy przyjechaly dziewczynu z G-dza wychandlowalam od niech domek na samej plazy:))w pierwsza noc poszlismy na pobliska dyskoteke…i nawet dobrze sie tam bawilam..ale zwinelam sie szybciej do domq z chlopakami…i poszlismy spac..ale i tak jeszce przed spaniem mlody Gary zdjal buty..i unosil sie nieciekawy zapach…heehh…kiedy przyszedl Mamut..Sylwek zalozyl moj stanik i spodniczke w panterke i robili sobie zdjecia…nawet sexi wygladal..hehehe
31.05.2003(sobota)
kolo 6.30 przyszedl Wróbel…wiec nie spalismy juz pozniej bo poszlam z Nim na nasza miejscowke na mostq…pozniej juz zaczol sie czas szybko obracac…bo spoznilismy sie na trase i Gizmo wyzywal..ale pozniej i tak sie uspokoil… na trasie dostawalismy jako l;apowki cos slodkiego…:)) lub cos do picia zalezy co kto mial…do bazy zbytnio sie nie spieszylismy
,jak szlismy do Tadzika to Mamut niosl mnie na barana..a pozniej jak wracalismy robil to Wróbel:))kiedy doszlismy mielismy chwile odsapki..a pozniej bo wieczorem zaczol padac deszcz…byla burza…brr…na swieczkowisku bawilismy sie w chusteczke i specjalnie podeszlam do Telusa bo on mnie nie lubi..i bylam ciekawa czy mnie oleje..i nie zrobil tego…szok..bawilam sie tez w kocyk…w miedzy czasie bylam ze tak powiem podrywana..ale Sylwek szybko ostudzil zapal tego chlopaka mowiac mu ze jestem zareczona-hahaha..kiedy wszyscy poszli na dyskoteke..Wróbel,Syluś i ja poszlismy zabijac komary(pić)bylo fajnie Sylek powiedzial ze czuje jak mu sie nogi uginaja a ja do niego ze ma je zgiete-hehe..oprocz tego powiedzial do mnie „nakarm mnie mamo”-hahaha..kiedy polozylam Go spac poszlam z Wroblem na postek i do ogniska ,gzoie byl Telus z Iwona i kiselem..Telus nie byl dla mnie mily..ale tegi mozna bylo sie spodziewac..ale obiecuje sobie ze ten chlopak mnie jeszcze kiedys polubi:))..pozniej poszlismy na mostek i tam zasnelismy a nad ranem obudzil nas rybvak i powiedzial ze mamy isc bo mgla opada i bedziemy mokrzy…poszlismy do domq i zasnelismy…
01.06.2003(niedziela)
rano kiedy juz wstalismy przyszedl Gizmo i dal nam bezy z okazji dnia dziecka…poaniej byl apel pozegnalny i poszlismy so Sulnowka na lody i piwo…no i oczywiscie przyszels Smyk:))powiedzial ze w koncu poznal slynna Maline z Chełmży:))i w ogole…a jego zyczeniem na dzien dziecka bylo zeby moi ochroniarze mnie tak nie pilnowali…hehe…pozegnalismy sie i pojechalam do domq…chlopaki chca przyjechac do mnie w sobote..ale jeszcze sie zobaczy czy bede miala czas…
bye bye:))


  • RSS