nio moze zaczne od tego kiedy ona miala miejsce i gdzie…
bylo to w mercurym…w toruniu od godz 20.00 do 5.00
poszlam na nia z Piotrem,bylam jego osoba towarzyszaca..przyjechal po mnie kolo 19.00…mialam na sobie czarna spodnice i ciemno rozowy haftowany we wzorki gorset…wygladalam…ladnie..a moze nawet bardzo…hehe..ale mniejsza z tym …bawilam sie dobrze poznalam pare osob…po 5.00 przyszlo 2 kolesi i Piotr z nimi wyszedl…a za chwile przyszedl jego kolega i powiedzial ze Piotr ma rozwalony nos:(..odrazu zeszlam na dol…pelno krwi Piotr byl wqrwiony….po chwili przyjechalo pogotowie i pojechali na bielany …pojechalam za nimi innym samochodem…kiedy dojechalismy Pit szedl na przeswietlenie…dzieki Bogu nie mial zlamanego nosa…ale czekalo Go jeszcze szycie:(do domu wrocilismy ok.7.00..poszlam spac…ale dlugo nie spalam bo do 10 z groszami…
ogolne podsumowanie:
bylo milo,ale moglo by byc inne zakonczenie …a noo tak poza tym dowiedzialam sie ze jestem z Piotrem …bo sama nie wiedzialam jak to miedzy nami jest…mialam to za spotykanie sie ..a jest inaczej…ale moze to nawet lepiej…
mykam sse you later..:)