Niestety a raczej na szczescie nie stało sie nic ciekawego…no poza tym ,że poraz dziesiaty zostałam ciocią i to od strony rodzenstwa…jak narazie tylko polowa z nas ma dzieci wiec wiem ,ze to jeszcze nie koniec.Oprocz tego udalo mie sie w koncu rzucic palenie…stało sie to za sprawa mojego ukochanego dziubka,ktory mnie przez ten trudny okres wspierał:))w dodatku zaczynam powoli pobijac swoj rekord zyciowy w byciu z kims:))bardzo mi na nim zalezy i wiem,ze nie chce miec juz nikogo innego:))co jeszcze nowego??hmm…ukonczyłam wreszcie liceum i w tym roq(moze)wybiore sie gdzieś dalej..to chyba juz wszystko,wiec serdecznie was pozdrawiam:)))
PS.w koncu zaswieciło dla mnie slonce-wiecie jakie to wspaniale..??cudowne-zycie jest piekne i od razu chce sie zyc:)))zycze wam tego z całego serca:)))
papapap