oto i jestem,jak juz widac po tytule doszlo do jakiejs zmiany…
obecnie mieszkam w szkocjii kolo glasgow.. okolica jest nawet ciekawatylko jest toszke chlodniej niz w londynie i jest takie jakby zacofanie ale luz… nie mam jeszcze pracy ale podejrzewam ze na dniach sie to zmieni i w koncu przerwie sie jedna monotonia i wejdzie druga-lepsza:)
a juz niedlugo bede miala intrenet i bede miala lepszy kontakt z rodzina i znajomymi… mam nastepna siostrzenice-to juz jedenaste dziecko z wnuczat moich rodzicow,a tu dopiero polowa sie za rodzenie wziela.. obstawiamy ze bedzie ich kolo 25-30 ,bo jest nas 10 a kazda srednio bedzie miala 3 dzieci…bo o wiekszej ilosci nikt nie mysli..no moja jedna siostra sie wyzarla i ma 4,ale to tylko ona :) no nic ja mykam i pozdrawiam wszystkich tych lubianych i mniej lubianych,znajomych i nie znajomych:)))

ps.jarq jestes o ile jestes tym samym jarkiem co kiedys.pa