nie bede owijac… zareczylam sie:)) bylo ciemno,zimno i niby tak malo romantycznie,ale stalo sie …Dziubek kleknal i zadal mi pytanie,ktore chce uslyszec prawie kazda kobieta,tyle razy wyobrazalam sobie jak to bedzie,ale takiego finalu sie nie spodziewalam,wracajac ze sklepu na wsi u Rdaka babci,gdzie nie bylo lamp i psy gdzies tam szczekaly,ale momi wszystko i tak czulam sie wyjatkowo,bo byla to tylko nasza chwila…pierscionek jest sliczny,marzylam o takim,no ale moj Dziubek zawsze wiedzial jak uszczesliwic swoja niusie:))a tak do wiadomosci,to slub odbedzie sie 10.10.2009r wiec jeszcze troche panna pobede ;)