margeritka blog

Twój nowy blog

no tak odbyla sie 29 stycznia tego roq,czyli niedawno…pisze o niej dopiero teraz,bo wczesniej jakos tak nie mialam czasu…wiecie praca..a co do samej studniowki to bawilam sie bardzo dobrze byl ze mna Radek..i nie zaluje tez dcyzji:))mialam na sobie dluga czerwona atlasowa suknie z duuuzym dekoldem,wygladalam olsniewajaco(bynajmniej tak twierdzilo pare osob:))hmm..nie wiem co by tu jeszcze dodac…ogolnie mowiac byla to niepowtarzalna noc:))
pozdrowki dla wszystkich…i przepraszam,ze tak was zaniedbuje i tak rzadko tu wpadam..ale coz cierpie na nadmierny brak czasu..:((caluski&cukiereczki&ciasteczka

ostatnio wydarzylo sie cos niesamowitego…pewien czas temu w niedziele wieczorem bylam z Kims wyjatkowym na spacerze…no i zdarzyla sie rzecz niby zwyczajna ale za razem jedyna w swoim rodzaju…bowiem kiedy nasze usta sie spotkaly poczulam sie tak jak by to byl moj pierwszy raz…zarumienilam sie i poczulam dziwnie,wyjatkowo… tak jak to bylo kiedy pocalowalam sie z kims pierwszy raz…bylo to mile,troche dziwne…jakby obce dopiero co poznane…nie wiem jak to opisac…tak jak przed laty…chcialabym Ci podziekowac Sloneczko…mala powtorka ale calkiem inna :*

pozdrowki …:)))

zycie

7 komentarzy

doszlam do wniosq ze jest brutalne…mam nadzieje ze kiedys mi sie pouklada…ale to jeszcze sie zobaczy:-)a narazie bywam dalej:)

…..

4 komentarzy

hm…to ze pisze tyle o sexie nie znaczy ze jestem nie wyzyta,jest tak dlatego,ze wszyscy sobie mysla ze mozna mnie skrecic na d…,ale tak nie jest nie daje kazdemu ktory tego chce ,bo zebym sie z kims bzyknela potrzebne jest jeszcze uczucie…a wszystkich nim nie darze bynajmniej nie do tego stopnia….pozdrawiam

przemyslenia

1 komentarz

doszlam ostatnio do wniosq,ze nie chce z nikim byc…
a dlaczego?
poniewaz osoba kora kocham nigdy ze mna nie bedzie..
jestem jak typowy bohater romantyczny-nieszczesliwie zakochana…moje losy potocza sie burzliwie..bede miala kochankow,ale w glowie wciaz bedzie ten sam…moj ideal…
wyobrazcie sobie noc,lozko a w nim dwie osoby..odbywaja stosunek plciowy,tzw.sex bez zobowiazan-jednak nie to jest tak smutne jak to ,ze jedna z tej dwojki jest szalencze zakochana w drugiej,zas druga nie czuje nic…no moze lubi tamta..ale tylko lubi..

powtorka z rozrywki…znowu jestem wolna,znowu imprezuje…paru kolesi poszlo juz w las …ciekawe co bedzie dalej??
dzwonil dzis do mnie Szymek…poznalam Go po glosie…nawet milo ze zadzwonil…dlugo juz nie gadalismy…
oki ja juz mykam zycze wam powodzonka loodziki:))

w tym roq w walentynki z nikim sie nie spotkalam poniewaz w poniedzialek 9 lutego Piotr stwierdzil ze to nie ma sensu i sie rozeszlismy…za to poszlam sobie na imprezke walentynkowa i bawilam sie z qmpelami ktore tez byly same..do domq wrocilam okolo 5.30 rano nie narzekam …dobrze sie bawilam ..tylko ze sama.
pozdrawiam wszystkich zakochanych…i zycze im powodzenia:))bo skoro mi sie nie udaje zeby im sie udalo:))

studniowka

1 komentarz

nio moze zaczne od tego kiedy ona miala miejsce i gdzie…
bylo to w mercurym…w toruniu od godz 20.00 do 5.00
poszlam na nia z Piotrem,bylam jego osoba towarzyszaca..przyjechal po mnie kolo 19.00…mialam na sobie czarna spodnice i ciemno rozowy haftowany we wzorki gorset…wygladalam…ladnie..a moze nawet bardzo…hehe..ale mniejsza z tym …bawilam sie dobrze poznalam pare osob…po 5.00 przyszlo 2 kolesi i Piotr z nimi wyszedl…a za chwile przyszedl jego kolega i powiedzial ze Piotr ma rozwalony nos:(..odrazu zeszlam na dol…pelno krwi Piotr byl wqrwiony….po chwili przyjechalo pogotowie i pojechali na bielany …pojechalam za nimi innym samochodem…kiedy dojechalismy Pit szedl na przeswietlenie…dzieki Bogu nie mial zlamanego nosa…ale czekalo Go jeszcze szycie:(do domu wrocilismy ok.7.00..poszlam spac…ale dlugo nie spalam bo do 10 z groszami…
ogolne podsumowanie:
bylo milo,ale moglo by byc inne zakonczenie …a noo tak poza tym dowiedzialam sie ze jestem z Piotrem …bo sama nie wiedzialam jak to miedzy nami jest…mialam to za spotykanie sie ..a jest inaczej…ale moze to nawet lepiej…
mykam sse you later..:)

w sama wigilie mialam maly poslizg na drodze jak jechalam z zakupow…samochod wyladowal w rowie ale nic mi sie nie stalo…ufff
kolacja wigilijna uszla w tloq byla moja siora ze szwagrem i Michalkiem…ogolnie na loozie..poszlam na pasterke i loozik..
i pierwsze swieto bylam w pubie na imprezce …bylo milo …byl Piotr z ktorym sie teraz spotykam …dlaczego to robie??zeby nie myslec o tamtym…moze mi sie uda..:))(trzymajcie kciuki!)
w drugie swieto Piotr byl u mnie…moja mama odziwo nie miala nic przeciwko niemu..(szok)…
to chyba juz wszystko co chcialabym tu napisac…oki mykam …bye bye
aha szczescliwego nowego roq wam zycze loodziki:))

smutno mi

1 komentarz

od jakiegos czasu jest mi smutno…dokladnie od 25 listopada…rozeszlam sie w ten dzisn z osoba na ktorej mi zalezalo…dalej ze soba gadamy jest loozik..ale to nie to samo…kiedy sie spotykamy mam ochote przytulic sie do Niego..ale nie moge..cos mi nie pozwala..wiem ze nie odepchnal by mnie ..ale nie moge…napisalam o tym wiersz:
„park pelen lez”
przytul mnie!
przytul!
wez w ramiona!
pocaluj!
krzyczala dzisiaj
dusza moja
oczy blagaly
usta milczaly
drzewa plakaly
opadajaca mgla
stalismy w smutnym
jesiennym nastroju
ktorego bylam
powodem
(25.11.2003)
tyle moge o tym powiedziec.bardzo zalezy mi na tej osobie..ale narazie jest to na straconej pozycji:((


  • RSS